Najnowsze artykuły

wtorek, 12.06.2018
Posiedzenie nowej Rady Parafialnej
Aktualności
poniedziałek, 11.06.2018
Uroczystość I Komunii świętej w Hamburgu
Aktualności
poniedziałek, 04.06.2018
Uroczystość Bożego Ciała
Aktualności
niedziela, 03.06.2018
Złoty Jubileusz urodzin
Szkoła Sobotnia

Newsletter


Subskrybuj
Wypisz



Polub nas na Facebooku

Reklama
Reklama

Liturgia dnia

wtorek, 19 czerwca 2018
Sprawozdanie z rekolekcji wspólnotowych Dreilützow 2018

dk rekolekcje 5

Rekolekcje wspólnotowe w ośrodku "Caritasu Meklemburg Vorpommern" – Schloß Dreilützow, organizowane przez wspólnotę Domowego Kościoła (DK) przy Polskiej Misji Katolickiej w Hamburgu i Lubece na temat „Jak żyć darami Ducha Św. w małżeństwie i rodzinie“, poprowadzone przez ks. Mateusza Zawadzkiego oraz Agatę i Jarka Niewińskich z DK z diecezji gdańskiej dobiegły końca. Udział w nich wzięło 16 małżeństw, w tym cztery nie będące jeszcze członkami DK.

Podczas gdy małżonkowie zagłębiali się w treści rekolekcyjne, nasze dzieci i młodzież były pod opieką diakonii wychowawczej w składzie: ks. Piotr Nadolski, Ania, Kinga, Zuzia i Agata, z Ruchu Światło- Życie z diecezji gdańskiej oraz Marta, którą poznaliśmy już dwa lata temu.

Młodzież i dzieci od 10 lat mogły przeżywać swoje rekolekcje na temat: “Niezwykłe historie czyli spotkania z Jezusem“. Podczas swoich blogów ewangelizacyjnych na podstawie Pisma Świętego, poznawali historie ludzi, których życie na skutek spotkania z Jezusem drastycznie zmieniło się na lepsze. Pierwszym spotkaniem była Ewangelia, która mówi o chorym przy sadzawce Siloe.

W oparciu o nią próbowali znaleźć odpowiedź na pytanie: Czego pragnę? I tu stworzyli piramidę ich osobistych pragnień. Drugi blog ewangelizacyjny brzmiał: Kim jestem? Odpowiedzi na to pytanie szukali w Biblii, posługując się historią Bartymeusza, która mówi o naszej godności, z czego się bierze i co oznacza.  Następny blog był poświęcony osobistemu pragnieniu zmiany na lepsze i rozważaniu Ewangelii o Jezusie, który okazuje miłosierdzie i przebacza grzechy. Kolejnym tematem, jaki poruszyli była świętość jako Nowe Życie w Jezusie. W ramach tego bloku poznali historie młodym ludzi, którzy już we wczesnym wieku swojego życia, stali się świętymi. Ostatni blok ewangelizacyjny poświęcony był przyglądaniu się swoim talentom, otrzymanym od Chrystusa.

Oprócz konferencji, spotkań w małych grupach, modlitw i czytania Pismo Świętego, oglądali filmy ewangelizacyjne, śpiewali, tańczyli, bawili się, grali w piłkę i nie tylko.

W tym czasie młodsze dzieci wyklejały, rysowały, śpiewały, zajmowały się zwierzętami w Parku, bawiły się beztrosko pielęgnując stare i zawierając nowe przyjaźnie.

Treści zasłyszane podczas konferencji i kazań poruszyły głęboko moje serce, dlatego nie omieszkam podzielić się nimi z Wami. Podczas pierwszej konferencji usłyszeliśmy, że każdy ma już w sobie 7 darów Ducha Świętego, tylko nie zawsze umie ich używać. W używaniu ich pomocne są zobowiązania (namiot spotkania - czyli osobista modlitwa Słowem Bożym, poznawcze czytanie Pisma Św., modlitwa małżeńska, modlitwa rodzinna, dialog małżeński, reguła życia, coroczne rekolekcje formacyjne), jakich świadomie i dobrowolnie podejmują się małżonkowie wstępując do wspólnoty Domowego Kościoła. Ks. Mateusz przyrównał je do 7 darów na drodze doskonalenia się w Sakramencie małżeństwa. Każdy sakrament jest sposobem na życie wieczne, ale trzeba go umieć używać, on ma mnie zrodzić do życia wiecznego. Pomocne w tym jest uświadomienie sobie, że sakrament nie jest czymś, co wydarzyło się dawno temu, tak jak sakrament małżeństwa w dni ślubu przed laty, lecz czymś, z czego mogę korzystać przez całe życie. Zobowiązania DK uczą nas posługiwać się Sakramentem małżeństwa na co dzień. Wystarczy podjąć decyzję i być jej wiernym, podarować Bogu czas, poza którym nic nie jestem w stanie Mu ofiarować.

Zobowiązania nie są celem samym w sobie, ale narzędziami do budowania więzi z Bogiem, współmałżonkiem i dziećmi. Małżeństwa żyjące nimi zmieniają się, stają się radośniejsze i bardziej wolne. Ich więź z Bogiem, wzajemnie ze sobą i z dziećmi ulega pozytywnej zmianie, dzięki nim są w stanie pokonać największe trudności i kryzysy.

Dar mądrości jest nadprzyrodzonym darem od Boga, jest umiejętnością patrzenia na wszystko Jego oczami. Źródłem mądrości jest silna więź z Bogiem. Podstawą daru mądrości jest odczuwanie Jego sercem, patrzenie Jego oczami i słuchanie Jego uszami. Nie będę w stanie tego osiągnąć nie wsłuchując się w Jego Słowo (namiot spotkania, poznawcze czytanie Pisma Św.)

Można zrozumieć to łatwiej na przykładzie św. Józefa, który był człowiekiem sprawiedliwym, przestrzegającym ponad wszystko prawo żydowskie. Widząc brzemienną Maryję, chciał ją oddalić, lecz na głos Anioła, który uosabia Słowo samego Boga, zmienia perspektywę patrzenia. Jest to jego osobiste spotkanie ze Słowem, rozmawia z Nim jak z przyjacielem. Napełnienie Duchem Świętym i zbudowana więź z Bogiem sprawiają, że zaczyna patrzeć inaczej na Maryję odrzucając starą mądrość według prawa, przyjmuje mądrość Bożą... Żeby nauczyć się mądrości Bożej, potrzebne jest mi osobiste spotkanie z Bogiem w Jego Słowie. Tylko Ono jest w stanie zmienić moją perspektywę patrzenia na moje życie, na mnie samego, na mojego współmałżonka, na dzieci i moich współbraci. W wolności chcę się dać w niewolę Słowa Bożego... Modlitwa Słowem Bożym jest fundamentem mojego życia i punktem wyjścia do wszystkich innych zobowiązań. My ludzie XXI w. zarzuceni informacjami, aby zwrócić się w stronę PRAWDY musimy zwrócić się w kierunku Słowa (por. ks. bp. Dajczak). Nieodzowna w otwieraniu się na dar mądrości jest umiejętność słuchania. Muszę nauczyć się słuchać po to, aby stawać się człowiekiem kochającym... najpierw Boga, potem drugiego człowieka. Muszę nastawić ucho i serce. Owocami wiernego namiotu spotkania jest wolność i radość.

Sakrament małżeństwa jest spotkaniem z żywym Kościołem, bo małżeństwo to najmniejsza wspólnota żywego Kościoła. Kiedy ludzie patrzą na małżeństwo sakramentalne, powinni dostrzegać w nim Chrystusa, który umiłował swój Kościół godząc się z miłości do niego na śmierć krzyżową. Celem małżeństwa nie jest uszczęśliwianie samego siebie, lecz uszczęśliwianie współmałżonka moim kosztem. Aby odkryć Boży sens miłości ofiarnej, potrzebuję Bożej Łaski. Sztuką nie jest kochać, wtedy, kiedy współmałżonek jest mi do czegoś potrzebny. Prawdziwie kochać zaczynam dopiero wtedy, kiedy on do niczego nie jest mi już potrzebny. Jest to po ludzku niewykonalne, dlatego musze stworzyć przestrzeń dla Bożej Łaski.

Dar rozumu jest przyjęciem prawdy takiej, jaka on naprawdę jest, czyli takiej jak ją widzi Bóg.

I tak w Ewangelii św. Mateusza (por. Mt 15, 21) kobieta kananejska prosząca o uwolnienie swojej córki spod władzy złego ducha, przyjmuje trudną prawdę o sobie, wypowiedzianą przez Jezusa: „Niedobrze jest zabrać chleb dzieciom a rzucić psom“. Psami określano kapłanki seksualne, a więc musiała być jedną z nich, gdyż odpowiedziała Jezusowi: „Tak, Panie, lecz i szczenięta jedzą z okruszyn, które spadają ze stołów ich panów“. Tymi słowami wzbudziła podziw Jezusa, który w efekcie wysłuchał jej prośby. Jezus jest konfliktowy, mówi rzeczy niewygodne... Gdyby nie mówił otwarcie prawdy Żydzi nie mieliby powodu, aby Go ukrzyżować. Bronienie prawdy niesie ze sobą konflikt. Małżeństwa z DK mogą otwierać się na dar rozumu w dialogu małżeńskim, podczas którego otwieram się na prawdę o własnej słabości. Bóg daje nam zawsze prawdę, ale wie, że nie wszyscy będą tę prawdę chcieli przyjąć (por. Iz 6,9).

Dar rady jest umiejętnością otwierania się na mądrzejszych ode mnie, w tym przede wszystkim na Boga, bo Bóg jest we wszystkim mądrzejszy ode mnie. Jest to oczywiście umiejętność wlana. Przejawia się ona w tym, że potrafię się kogoś poradzić. Dar rady uczy pokory, otwiera na drugiego, buduje relację między małżonkami, uzdalnia do budowania głębokiej więzi między nimi opartej na wzajemnym szacunku.

Obserwując Szymona Piotra w Ewangelii Janowej (por. J 1, 35), możemy zobaczyć, jak jest otwarty na dar rady. Piotr jest inny niż jego brat Andrzej, który chciał całym sercem spotkać Jana Chrzciciela. Kiedy Jan widząc Jezusa, mówi o Nim: „Oto Baranek Boży“, Andrzej słyszy to, bo jest blisko, natomiast Piotr siedzi gdzieś na uboczu, nie zainteresowany całą tą sytuacją. Dopiero, kiedy Andrzej biegnie do niego i przekonuje go, aby poszedł z nim do Jezusa, określając Go Mesjaszem, Piotr mimo swojej ogólnej niechęci, daje namówić się swojemu bratu i idzie z nim do Jezusa. Jezus spogląda na niego (po hebr. „spojrzeć na kogoś“ oznacza przeniknąć wzrokiem), przenika go wzrokiem, widzi całą prawdę o nim, prawdę, której nawet Szymon sam o sobie nie znał, nadaje mu nową tożsamość, nazywa „Skałą“ - („Petros“/“Kefas“)... W Ewangelii św. Mateusza (Mt. 14,25) Piotr prosi Jezusa o Słowo i działa na Jego Słowo: "Panie, jeśli to Ty jesteś, rozkaż, abym przyszedł do Ciebie po wodzie". Podobnie jak w Ewangelii Łukaszowej (por. Łk 5,5): „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci“. W Piotrze działa dar rady i bojaźni bożej. A my podczas Mszy Świętej mówimy: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja.“ Panie daj mi Słowo!!! Szukam Twego Słowa!!!

Pan Bóg ma moc przemawiać do nas nawet przez współmałżonka, jeśli ten jest zanurzony w Słowie Bożym i żyje z Nim w głębokiej więzi. Dialog małżeński jest dobrym miejscem, aby otworzyć się na dar rady i bojaźni Bożej.

Jeśli żyję zobowiązaniami, a moje życie nie zmienia się na lepsze, to może nie otwieram się na dar rady, bo wydaje mi się, że wszystko wiem lepiej, niż mój współmałżonek, niż inni …

Dialog Małżeński jest dobrym miejscem, aby spytać się siebie, czy kocham jeszcze swojego męża/żonę ...może pogubiliśmy się … może zatrzymaliśmy się na fałszywych wyobrażeniach o małżeństwie... może moje małżeństwo wygląda tak, jak bym stał nad grobowcem z napisem: „to kiedyś było małżeństwo“ … cierpiętnictwo nie jest drogą do nieba.

Ważna jest otwartość na to, co mój mąż/moja żona mówi do mnie...  na dialogu może mi powiedzieć, gdzie powinnam/ powinienem się zmieniać … Czemu, z miłości do niego/do niej, nie mogę zmienić w sobie czegoś, co mu/jej we mnie tak bardzo przeszkadza?...

Modlitwa małżeńska, dialog małżeński, reguła życia i modlitwa rodzinna są narzędziami do budowania duchowości małżeńskiej. Mają one wpływ na relacje z mężem/żoną i z dziećmi. I tu bardzo ważna jest umiejętność słuchania. Być może warto zastanowić się nad tym, czy sposób, w jaki mówię nie przytłacza mojego współmałżonka, moich dzieci?...Czy umiem wsłuchać się w to, co on/one do mnie mówi/ mówią i skonfrontować się z tym?...Czy przenika to do mojej reguły życia?  Zawsze dobrze jest uwzględnić zasady dobrego dialogu. Nigdy nie jest za późno na zmiany w moim małżeństwie.…

Reguła życia wynika z potrzeby zmiany siebie na lepsze z miłości do współmałżonka i dzieci.  Muszę włożyć w nią wysiłek, a nauczę się nowego sposobu zachowania. Poprzez spowiedź, dialog małżeński, modlitwę małżeńską i modlitwę Słowem Bożym mogę dowiedzieć się, co powinnam/powinienem w sobie zmienić, żeby mojej żonie/ mojemu mężowi żyło się ze mną lepiej. Nigdy nie powinno mnie opuszczać pragnienie dobra mojego współmałżonka. Żona ma kształtować męskość swojego męża, natomiast mąż kobiecość swojej żony. Małżeństwo, które buduje jedność ma dwa bieguny: męski i kobiecy.

W listach święty Paweł pisze o ty, że żony powinny być posłuszne swoim mężom, ale to mężowie powinni podejmować poważne decyzje i ponosić ich konsekwencje.

Dar bojaźni Bożej wiąże się z przyjęciem całej prawdy o Bogu, który jest miłosierny, ale też mówi do faryzeuszy, że są krwawymi szmatami i pobielanymi grobami. Poprzez swą dwubiegunowość, nie uniknie się w małżeństwie konfliktów. Kobieta jest z ciała, dlatego przeważa w niej strona emocjonalna. Mężczyzna natomiast, ulepiony z prochu ziemi trzyma się twardo gruntu. Są to dwa światy, których siłą ludzką nie da się połączyć. Potrzeba tu mocy Sakramentu, łaski Bożej. Samo uznanie prawdy, że Bóg jest większy ode mnie i zachwycenie się Jego wielkością jest już otwarciem się na dar bojaźni Bożej.

 

Dar umiejętności

Modlitwa małżeńska jest modlitwą bardzo trudną - czasem małżeństwu jest łatwiej stanąć przed sobą nagimi fizycznie niż duchowo, jednak ta modlitwa bardzo silnie pozwala odkryć moc Sakramentu małżeństwa. Pozwala odkryć nasz związek jako małżonków z Bogiem.

 

Wszystko, co ma związek z Bogiem jest piękne

Krzyż – znak, który oznaczał odebranie godności. Śmierć na Krzyżu  była najokrutniejszą, najbardziej haniebną karą rzymską.  Skazani przestępcy umierali na krzyżu w straszliwych, odczuwalnych na całym ciele bólach trwających przez 4- 7 dni. Krzyżami i ludźmi ukrzyżowanymi odstraszano przybywających do Rzymu. Jednak Jezus uczynił krzyż czymś pięknym, bo wszystko, co ma związek z Bogiem staje się piękne i dobre. To paradoks chrześcijaństwa. Znak hańby stał się znakiem miłości. W Ewangelii Łukasza (Łk 23,26) dowiadujemy się, że Jezusa uznano za złoczyńcę, a Jego osoba niosąca krzyż na Golgotę miała być znakiem hańby. Szymonowi z Cyreny, pomagającemu  Jezusowi, ludzie współczuli. A przecież to Jezus dźwigał na swoim krzyżu również grzechy Szymona...

Żeby w krzyżu nie zobaczyć znaku hańby, lecz znak miłości musi zadziałać dar umiejętności. Maryja jest herosem daru umiejętności, bo mimo obelg w kierunku jej Syna, nie straciła wiary w Niego. Nie ma większej miłość do Chrystusa, jak miłość Jego Matki. Stojąc pod krzyżem ludzie zanegowali w Jezusie Boga. Jedynie Matka nie zanegowała Boga w swoim ukrzyżowanym Synu... Ale oto nagle na Słowo Jezusa, ma stać się Matką tych wszystkich, którzy odrzucili Go jako Boga, tych wszystkich, którzy Go zabili...

Przez dar pobożności buduje się między mną a Bogiem synowska zażyłość. Już nie robię tego, co trzeba, czy co muszę, lecz to, co chcę, to, co mówi mi serce. Z miłości staję się człowiekiem wiary, wchodzę w komunię z Bogiem, mam z Nim głęboką więź. Otwierając się na dar pobożności, dzięki darowi umiejętności odrzucam suche formy religijności, a przyjmuje żywą wiarę.

Małżeństwo to umieranie dla żony / męża. Ażeby przeżywać swoje małżeństwo radośnie, trzeba zacząć umierać dla swoich zachcianek, swoich planów. 

Dar męstwa jest potrzebny każdemu człowiekowi, aby wytrwać w dobrym. Często związany będzie on z walką o dobro. Niedobrze jest, gdy kobiety żądzą mężami, którzy wycofali się z walki, bo tak im jest wygodniej. Przez to i Kościół stał się Kościołem zniewieściałym, poprawny politycznie... boi się konfliktu i konfrontacji... Bp. Krajewski powiedział kiedyś, że gdyby Chrystus głosił takie kazania, jak dziś głoszą księża, tak ugładzone,  to Żydzi nie mieliby Go za co ukrzyżować.

Tak jak święty Paweł dociekał prawdy (por. Kol 3,12; Dz 16,35; Dz 23) tak i my zobowiązani jesteśmy bronić i dociekać prawdy nawet za cenę utraty świętego spokoju. Także w wychowaniu dzieci musimy zawalczyć o swoje dzieci z wpływami tego świata. (por. Gal.1 , 6-9; Gal 2, 11-14; Gal 2, 11-14;  Gal 5,12).

Wdzięczni jesteśmy naszym hojnym ofiarodawcom, bez których pomocy finansowej nie moglibyśmy pokryć wszystkich kosztów związanych z tym przedsięwzięciem. Podziękować chcielibyśmy w tym miejscu Hamburskiej Kurii Arcybiskupiej, zwłaszcza panu Dr. Beckerowi, Konsulatowi RP w Hamburgu, ale też licznym anonimowym i nieanonimowym ofiarodawcom. Serdeczne Bóg zapłać!

I wreszcie dziękujemy naszej wspólnocie, za każde dobre słowo, za każdy uśmiech, gotowość do pomocy, konkretną pomoc, za każde otwarte serce.

Anna i Jacek Zielińscy
(para rejonowa DK -HH/HL)